sobota, 15 września 2012

Rozdział 1 (część 1)

Ania: Hej, co tam smutasie? Wyspałaś się?- zapytała się Elizy siadając koło niej.
Eliza: Hej, a wyglądam na wyspaną?- zapytała się z irytacją w głosie przyjaciółki.
A: No.... nie za bardzo. Mniejsza z tym poczytałaś o moich mężach?
E: To ty już wyszłaś za mąż? No wiesz i mnie nie zaprosiłaś?
A: Ale ty jesteś opóźniona w rozwoju. Chodzi mi o One Direction!- krzyknęła i wszyscy w autobusie popatrzyli w ich stronę- To jak poczytałaś o nich-dodała szeptem.
E: No... nie miałam za dużo rzeczy do zrobienia.
A: Kpisz sobie ze mnie?
E: Nie kpie z ciebie, ale nie miałam czasu i tyle.
A: Hm.. No to za karę ja ci będę cały dzień o nich opowiadać.
E: To nic nowego ciągle o nich mi opowiadasz.
A: Oj nie tak ciągle. Wiesz, że One Direction 22 września będzie w Niemczech?!
E: Już wiem. No i co w związku z tym?-powiedziała wysiadając z autobusu.
Ania szybko wybiegła z autobusu za przyjaciółką.
A: To, że będę mogła tam pojechać !-wykrzyczała na cały głos.
E: Nie drzyj się tak bo mi siarę robisz. Z kim chcesz tam jechać?
A: Niestety muszę jechać z tatą. Ale będę miała w końcu ich autografy. Czuję się jak w niebie.- mówiła kręcąc się wokół własnej osi.- poczytaj o nich i jak ci się spodobają pojedziesz z nami.
E: Zobaczę, a teraz chodź już do szkoły.-powiedziała i pobiegła w stronę gimnazjum.
Na prawie każdej przerwie Eliza musiałam wysłuchiwać opowiadań przyjaciółki na temat One Direction. O tym jaki Harry jest słodki, jak Niall lubi jeść, jak Liam boi się łyżek i o ukochanym przyjaciółki - Louisie. Myślała, że Ania nigdy nie skończy, ale się myliła.
A: Nie chce mi się o nich już tobie mówić.-powiedziałam i zaczęła jeść swoje drugie kanapki.
E: No to teraz ja. Że co?! Ty zawsze o nich gadasz.Prawie nigdy nie przestajesz.-zrobiła zdziwioną minę - Co ci się stało?-spytała dalej zdziwiona.
A: Pomyślałam i stwierdziłam,że sama musisz o nich poczytać. Sama musisz ich poznać. Wiem, że jak cie nie zmuszę to o nich nie poczytasz.-uśmiechnęła się.-Dlatego daj mi swoją szczęśliwą bransoletkę.
E: Po co ci?- powiedziała powoli podając bransoletkę swojej przyjaciółce.
A: Nie oddam ci jej aż nie przeczytasz chociaż jedne go bloga o One Direction.
E: Ponownie że co?! Jakiego znowu bloga? Ja nie znam żadnego o nich.-powiedziała wściekła na Anie.
A: Spokojnie ja ci mogę napisać link do super blogu z faktami o moich mężach.
E: No dobra. Chodź na lekcje.-powiedziała zrezygnowana, bo wiedziała, że Ania nie odpuści.
Ta lekcja była już ostatnia więc dziewczyny się pożegnały. Nie wracały razem, ponieważ Eliza miała umówioną wizytę u dentysty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz