*
Naukę przerwał jej dźwięk budzika w telefonie. Eliza spakowała plecak i poszła jeść śniadanie. Zrobiła sobie dwa tosty, kakao i bułkę z serkiem topionym do szkoły. Kończąc jeść drugiego tosta, spojrzała na zegarek - 7:27. Poszła na górę do swojego pokoju po plecak.Wychodząc zabrała ze sobą letnią kurtkę, tak na wszelki wypadek gdyby nagle miało zrobić się zimno.
**
Eliza nie musiała długo czekać na autobus. Gdy już wsiadła do niego, zaczęła się rozglądać za przyjaciółką lecz jej nie było. Wystraszyła się, że wczoraj coś mogło się jej stać, gdy sama wracała do domu. Szybko napisała do Ani sms'a.
"Hej, czemu nie jedziesz do szkoły autobusem?" -Eliza
Na odpowiedź czekała pięć minut.
"Sorki tata powiedział,że mnie odwiezie."-Ania
" Spoko, ale mogłaś napisać"-Eliza
" Przepraszam, poczekasz na mnie pod szkoła?"-Ania
" Yhym, a o której będziesz?"-Eliza
"No już wyjeżdżam spod domu."-Ania
" To poczekam na przystanku."-Eliza
"Super, a i jak poczytałaś o moich mężach?"-Ania
"Może tak, może nie xd"-Eliza
" Jak cie dopadnę :d "- Ania
" Dobra kończę pisanie, bo mam już mało pieniędzy na kącie."-Eliza
" Oki doki, to widzimy się na przystanku. :* "- Ania
Po tym sms'ie Eliza wysiadła z autobusu. Poszła na przystanek i usiadła na ławce. Czekała na przyjaciółkę 10 minut. Przez ten czas czytała w internecie, który miała w telefonie, rzeczy na temat jutrzejszego podpisywania płyt One Direction w Niemczech. Okazało się,że chłopcy będą tam tylko dwie godziny i do tego tylko 800 fanów będzie mogło tam wejść. " Ciekawe jak Anka chce się tam dostać"- pomyślała. Przeczytała również, że spotkanie zaczyna się o 16 godzinie. Później zaczęła czytać fakty o Harrym.
Ania: Hej!
Eliza: O już jesteś. - powiedziała z uśmiechem na twarzy.
A: No to co idziemy do szkoły, a i odpowiesz mi na pytanie?
E: Tak, yyyy na jakie pytanie?
A: Jak to na jakie ? Czy czytałaś o moich mężach ?
E: Tak czytałam, a teraz oddaj bransoletkę.
A: Ups, zapomniałam o niej mam ją w domu.
E: Jak zwykle..
A: No i co podobają ci się ?
E: Mogą być.
A: Tylko tyle?! Mogą być?!
E: No dobra, z tego co przeczytałam są super, ale nie z nam ich z reala to ci więcej nie mogę o nic nich powiedzieć.
A: Przyjmuję odpowiedź są super, no i mam niespodziankę. Chcesz ze mną i moim tatą jutro jechać na spotkanie z nimi ?
E: Serio?!! Żartujesz sobie ze mnie?!
A: A ponoć są tylko super. Hahaha!
E: No nie drocz się ze mną. Serio mogę jechać z tobą i twoim tatą do Niemiec?!
A: Tak tylko, że wyjedziemy dziś o 21.
E: Po co tak szybko? - zapytała bardzo zdziwiona.
A: Ty myślisz, że jak tam przyjedziemy o 15 to będzie tylko parę osób czekać?
E: Możeee..
A: Hah, serio? Od rana musimy tam czekać i jeszcze nie wiadomo czy się załapiemy. Będziemy tam w około czwartej rano.
E: Czyli będziemy tam stać od czwartej?
A: No dokładnie. To jak jedziesz?
E: Jak mogłabym stracić taką okazje?
A: No nie wiem?! A teraz chodź już szybciej do szkoły,bo za 10 minut dzwonek.-powiedziała i razem pobiegły do szkoły. Na pierwsze lekcji miały matematykę.
***
Po lekcjach pojechały razem na zakupy. Ania chciała sobie kupić jakąś kreacje na spotkanie z 1D. Chodziły po sklepach już trzy godziny. Ania kupiła sobie białą sukienkę z wzorem motyla, niebieskie rurki 3/4 i szarą bluzę z nadrukiem żaby i napisem "Kiss me!". Eliza kupiła naszyjnik z flagą Wielkiej Brytanii, krótkie tenisówki w kwiatki i śliczną zieloną bluzkę z szarym kotkiem.Gdy tylko ją zobaczyła od razu jej zapragnęła. Na szczęście był jej rozmiar. Gdy już obeszły wszystkie sklepy z ciuchami, postanowiły wstąpić do pobliskiej pizzerii coś zjeść. Eliza zamówiła sobie Capricciose ,a Ania La Belle. Obie z wielkim smakiem zjadły swoje pizzy i poszły w kierunku domu Ani.
****
Ania: Wejdziesz może do mnie?
Eliza: Raczej nie jest już po 19, zaraz będzie się robić ciemno, a jeszcze muszę się spakować.
A: No wiem. To ja z tatą podjedziemy po ciebie za dwadzieścia dziesiąta. Okey?
E: Mówiłaś, że o 22 wyjedziemy stąd.
A: No tak, ale muszę jeszcze zobaczyć co zabierasz.
E: Haha
A: A ty się w ogóle spytałaś mamy czy możesz jechać?
E: No nieee... Ale powiem, że jestem ich wielką fanką i taka okazja może się już nigdy w życiu nie zdarzyć.-powiedziała uśmiechając się.
A: Mam nadzieję, że na to pójdzie, ale jakby się nie zgodziła to napisz.
E: Okey, to pa -rzekła i uściskały się na pożegnanie, tak jak to zawszę robiły.
*****
E: Mamo... wróciłam jesteś?
Mama Elizy: Jestem w kuchni. Czemu tak późno ze szkoły wracasz?
E:Byłyśmy z Anią na zakupach i pizzy.- powiedziała ściągając buty.
M.E.: To super. Pokażesz co sobie kupiłaś?- podchodząc do córki.
E: Tak, ale chodź do salonu.
W salonie pokazała mamie nowo zakupione rzeczy. Opowiedziała dokładniej o wczorajszej wizycie u dentysty i przeprosiła za swoje chamskie zachowanie w stosunku do matki.
E:Mamo chciałabym się o coś ciebie zapytać.....
M.E.: A o co? Większe kieszonkowe?
E: Niee....
M.E.: No to mów o co chodzi.
E: No, bo Ania jedzie z tatą do Niemiec na spotkanie z jednym sławnym zespołem i spytała się, czy nie pojechałabym z nimi i .....
M.E.: I chciałabyś wiedzieć czy się zgadzam?
E: Noo.. to zgadzasz się?
M.E.: A kiedy byście jechali?
E: Dziś o 21:40 by po mnie podjechali.
M.E.: Zwariowałaś?!
E: Nie, ale zwariuje jak się nie zgodzisz.
M.E.: Nie zgadzam się, zgodziłabym się gdybyś mi powiedziała wcześniej.
E: Ale mamo...
M.E.: No co znowu?
E: Jej tato dziś się dowiedział,że będzie mieć weekend wolny.-skłamała. Namawiała mamę jeszcze pół godziny aż się zgodziła, ale pod dwoma warunkami, że będzie dzwonić i że przez cały miesiąc będzie sprzątać dom. Eliza uradowana szybko pobiegła na górę się spakować i zadzwonić z dobrą nowiną do przyjaciółki.
******
Ania: Dzień dobry, a raczej dobry wieczór.-powiedziała z szerokim uśmiechem.
Mama Elizy: Dobry wieczór, a gdzie twój tato?
A: Został w aucie. Tak się ciesze, że się pani zgodziła.
M.E.: To dobrze, Eliza jest u siebie w pokoju.-powiedziała poprzedzając pytanie przyjaciółki swojej córki.
A: to ja to niej pójdę, bo za 15 minut powinnyśmy już schodzić do samochodu.
M.E.: Wiedzę,że masz wszystko dokładnie zaplanowane.
A: No oczywiście to ja już do niej pójdę - powiedziała i pobiegła na górę do przyjaciółki.
*******
Eliza pokazała Ani wszystko co spakowała i obie zeszły na dół. Pożegnały się z jej mamą i ruszyły do samochodu. W nim dużo gadały o tym jak będzie super poznać chłopaków. Ania przedstawiła cały plan wydarzeń jaki zrobiła. Według jej obliczeń powinny zajechać Koloni w Niemczech około 3:45. Poszły by do jej cioci się przebrać, a potem od 10 czekać na chłopaków. Ania chciała już od piątej czekać, ale Eliza wynegocjowała dziesiątą. Dużo jeszcze mówiły o jutrzejszym dniu, aż usnęły z braku sił.
A tu macie gifa z teledysku do nowej piosenki.
One Direction -Live While We're Young

Super:)Kiedy następna część?
OdpowiedzUsuńCzekam :)
Dlaczego wczoraj nic nie dodałaś :(?
OdpowiedzUsuńNiestety internet mi nie działał :( Postaram się dzisiaj nadrobić zaległości.
UsuńCudowne już kocham tą historie !! A co będzie z Filipem ?
OdpowiedzUsuńFajnie,że komuś się podoba:D Czytaj dalej a się dowiesz :D
Usuń