E: Ale szybko wróciłeś.-powiedziała i się słodko uśmiechnęła.
N:Tak i mam torby.-odpowiedział.
E: Hmm.. torby? Z tego co sobie przypominam chciałam tylko jedną, ale dziękuje za tą dodatkową.
N:Nie ma za co.-odparł i nieśmiało się uśmiechnął.Dziewczyna parowała swoje zakupy do nowej reklamówki i nieśmiało zerkała na stoją obok osobę. Po chwili zorientowała się, że chłopak wpatruje się
w każdy jej ruch.
E: Emmm.. to ja już będę szła do domu. Pa.-powiedziała i szybko ruszyła w stronę swojego domu.
N:Zaczekaj.-spokojnie powiedział nieznajomy doganiając cię po chwili.- Mogę cię odprowadzić?
E: No dobrze..
N:Cieszę się- uśmiechnął się i chwycił torbę z zakupami- A tak ogólnie to mam na imię Filip.
E: Miło mi, jestem... Ola.-Eliza zmyśliła imię iż nie miała ochoty na nawiązanie znajomości z Filipem.Postanowiła też, że da się odprowadzić tylko kawałek, żeby chłopak nie wiedział gdzie dokładnie mieszka. Gdy doszli do parku Eliza powiedziała, że ma już blisko do domu i chce się przejść ten kawałek sama. Filip z niechęcią ją zostawił ruszając w drugą stronę. Dziewczyna pół godziny jeszcze chodziła po parku. Poszła też na chwilę w swoje ulubione miejsce - mały staw w środku parku. Usiadła z brzegu i myślała co będzie robić przez resztę dnia. Jej rozmyślania przerwały wołania.
-Eliza!-okazało się,że to jej przyjaciółka Ania-Eliza co ty tu robisz!? Ja od pół godziny próbuje się do ciebie dodzwonić.
E: Hej. Poszłam po zakupy i na chwile się tu zatrzymałam.
A: Ale czy to jest powód żeby nie odbierać telefonu?
E: No nie , ale zapomniałam komórki z domu zabrać.
A: Yhym, długo tu już jesteś?
E: No już z 40 minut ,a co?
A: Nic tak pytam. Poczytałaś o One Direction?
E: Jeszcze nie miałam zamiar poczytać jak wrócę do domu.
A: Oj, coś ci się nie śpieszy. Wierz, że jest po 19 ?
E: Już?!
A:Nom-powiedziała przyjaciółka i śmiesznie się uśmiechnęła.
E: Wiesz ja muszę lecieć do domu,bo mama wraca za godzinę.
A: Okey, odprowadzić cię?
E: Heh jesteś dziś drugą osobą, która chce mnie odprowadzić do domu.
A: Ta? Kto jest tą pierwszą.
E: Chodź to ci opowiem.-powiedziała powoli wstając z ziemi.
Dziewczyny ruszyły do domu Elizy. Przyjaciółka opowiedziała Ani o całym dzisiejszym wydarzeniu, o tym jak Filip w nią wpadł i jak nie chciał się z nią rozstać. Powiedziała też o tym, że przedstawiła mu się jako Aleksandra.Gdy już doszły na miejsc, uściskały się na pożegnanie i Ania poszła do swojego domu.Eliza weszła do swojego domu i zobaczyła na automatycznej sekretarce 5 wiadomość.Wszystkie były od mamy. Pierwsza " Córeczko będę trochę później niż mówiłam po południu". Druga "Czemu nie odbierasz?"
Trzecia "Zadzwoń jak tylko odsłuchasz wiadomość" Czwarta "Jednak nie wracam dziś do domu przenocuje u Krysi-przyjaciółka mamy Elizy-zadzwoń" Dziewczyna postanowiła zadzwonić do mamy.
Mama Elizy: Hallo Elizka?
E:Tak mamo to ja.
M.E.:Czemu nie odbierałaś jak wcześniej dzwoniłam?
E: Byłam na zakupach i zapomniałam zabrać telefonu.
M.E.: Aha, dobrze ja dziś przenocuje u Krysi, bo jutro z samego rana muszę być w pracy a wiesz,że od niej mam bliżej.
E: Tak mamo wiem. Chcesz coś jeszcze mi powiedzieć, bo zmęczona jestem.-skłamała,żeby zakończyć szybciej rozmowę na którą nie miała ochyty.
M.E.: Nie już nic.
E: To do jutra.
M.E.: To jutra córeczko. Miłych snów.
E: Pa-powiedziała i się rozłączyła.Była zła na mamę o to,że zawsze o wszystkim zapomina.Postanowiła zrobić sobie coś do jedzenia i wkońcu poczytać rzeczy na temat One Direction.
Kolejna i ostatnia część pierwszego rozdziału.
Chciałabym jeszcze poprosić o komentarze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz