Weszła do domu i od razu skierowała się do kuchni, żeby sprawdzić czy jest coś jeszcze do jedzenie. Lodówka była pusta, dlatego Eliza postanowiła pójść zrobić zakupy za pieniądze, które leżały na blacie kuchenki. Wychodzą zapomniała zabrać swojego telefonu.W sklepie kupiła tylko to co sama lubiła jeść, chociaż wiedziała dobrze, że jej mama ma odmienny gust kulinarny. Wychodzą ze sklepu założyła słuchawki na uszy i zaczęła słuchać piosenek One Direction, które wgrała jej Ania. Właśnie kończyła się
piosenka "Up All Night" gdy zza rogu wybieg i wpadł w Elizę nieznajomy jej chłopak.
E: Uważaj jak chodzisz!!
Nieznajomy: Bardzo cię przepraszam.
E: Na co mi twoje przeprosiny!Patrz co zrobiłeś!-pokazała na rozwalaną torbę z zakupami.
N: Przepraszam nie chciałem w ciebie wpaść.
E: Ta..
N: No co myślisz, że specjalnie w ciebie wpadłem !? -krzyknął zirytowany.
E: Nie specjalnie, ale mogłeś bardziej uważać i nie drzyj się na mnie, bo to nie ja w ciebie wpadłam i rozwaliłam torbę z zakupami.
N:Przepraszam, mogę ci jakoś pomóc?
E: Właściwie to tak może pójdziesz do sklepu i kupisz mi drugą torbę na zakupy.
N: Ok, już idę kupić, tylko tu czekaj.
E: Daleko z tymi zakupami bym nie zaszła.-powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy, bo dopiero teraz zobaczyła,że nieznajomy bardzo się przejął tym wszystkim.
N: Fakt. No to ja za chwile wracam.-powiedział i pobiegł w kierunku najbliższego z sklepów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz