piątek, 21 września 2012

Rozdział ( część 2)

Śniła jej się .... łąka. Dokładniej śniło się jej ulubione miejsce z dzieciństwa. Codziennie chodziła tam z tatą zanim.. zanim nie rozwiódł się z jej mamą. Po rozwodzie już nigdy tam nie poszła, jednym powodem było to,że nie chciała, a drugim,że wyprowadziła się z mamą do miasta. Łąka była daleko od ludności , dlatego tak dużo znaczyła dla Elizy.W śnie miała założoną jasno różową sukienkę w małe, delikatne, białe kwiatuszki. Chodziła po łące i podśpiewując zrywała najróżniejsze kwiaty stokrotki, maki i inne. Nagle pochylając się by zerwać kolejnego kwiatka, zobaczyła przed sobą duży, ciemny cień. Szybko się wyprostowała, żeby zobaczy kto jest osobą, która przerywa jej spokój na polance.
E: Tatoo.. ?
T.E.: Tak to ja malutka wróciłem.
"Nic się nie zmienił"-pomyślała uśmiechając się od ucha do ucha.
E: Wróciłeś do mnie już na zawsze?
T.E.: Tak na zawsze córeczko.
E: Ojej tak bardzo za tobą tęskniłam przez te dziewięć lat.
T.E: Ja za tobą też i obiecuje, że już nigdy, nigdy cię nie opuszczę.
E: Tak się cieszę - powiedziała z łzami w oczach i mocno przytuliła się do swojego kochanego taty.Gdy Eliza przestała płakać zaczęli rozmawiać. To znaczy ona tylko mówiła. Opowiadała, prawie szczegółowo, co się jej przez te ostatnie lata rozłąki przytrafiło.Jak bardzo tęskniła za rozmowami z ojcem, za wygłupami, za przytulaniem się do niego i za ich wypadami na łąkę. Gdy mówiła o tym jak mama ją wkurza, obraz taty zaczął się nagle rozmazywać.
E: Tato co się dzieje?!
T.E.: Przykro mi córciu.
E: Czemu ci przykro?
T.E.: Tak bardzo mi przykro.
E: Tato o co chodzi ? Dlaczego jest ci przykro?!
T.E.: Nie mogę tu już być.
E: Tato nie !! Nie zostawiaj mnie znowu! Tato zostań! Proszę nie odchodź!! -krzyczała na cały głos, aż nagle obraz łąki i jej samej znikł pojawiła się okropna ciemność przed oczami.





Przepraszam,że tak późno dodałam, ale nie miałam czasu.:)
Jeszcze raz proszę o komentarze.

1 komentarz: